O autorce

A więc...
 Nazywam się... Fucking Witch.
I nie jestem anonimowa.
Ale kto powiedział też, że nie mogę należeć do tych, których przedstawiają się pod pseudonimem?
Nie jestem jakoś określona.
Nie jestem też jakoś specjalnie niemiła.
Ale też nie wiecznie przyjazna.

Mam w sobie coś z dobrego i złego.
Mam w sobie coś kochającego, ale także nienawidzącego.
W środku jestem rozdarta na pół i toczę walkę sama ze sobą.
Bo kto tego nie robi?

 Wciąż uczę się jak żyć...
Ale czy nauczę się żyć dobrze?

Nazywam się... Fucking Witch.
I nie jestem anonimowa.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz